Rozdział V: Powrót Płonącego Legionu - Historia - World of WarCraft

Historia

Data publikacji : 30.11.2009

 

Plaga Lordaeronu

Po długich miesiącach przygotowań, Kel’Thuzad i jego Kult Potępionych wreszcie zadali pierwszy cios rozsiewając plagę nieśmierci na Lordaeron. Uther i jego bracia paladyni zaczęli prowadzić śledztwa na zarażonych terenach w nadziei że uda im się powstrzymać plagę. Pomimo ich wysiłków, plaga wciąż rozprzestrzeniała się i zdawała się być realnym zagrożeniem dla Przymierza.

W czasie kiedy nieumarli przemierzali Lordaeron, jedyny syn Terenasa, Książe Arthas, rozpoczął walkę przeciwko Pladze. Arthasowi udało się zabić Kel’Thuzada, ale nawet wtedy szeregi nieumarłych zwiększały się z każdym zabitym żołnierzem Lordaeronu. Sfrustrowany i przerażony przez najwyraźniej niemożliwego do zatrzymania przeciwnika, Arthas zaczął podejmować coraz bardziej drastyczne środki aby pokonać go. W końcu towarzysze Arthasa ostrzegli go że zaczyna tracić swoje człowieczeństwo.

Strach i poczynania Arthasa zdały się być przyczyną jego zguby. Wytropił źródło plagi w Northrend, gdzie chciał zniszczyć zagrożenie z jej strony raz na zawsze. Zamiast tego, Książe Arthas uległ ogromnej mocy Króla Lisza. Wiedząc że w ten sposób uratuje swych ludzi, młody paladyn podniósł przeklęty runiczny miecz, Ostrze Mrozu. Pomimo że miecz zagwarantował mu niewyobrażalną moc, również zaczęło wysysać jego duszę aż w końcu przekształciło go w najpotężniejszego spośród rycerzy śmierci Króla Lisza. Pozbawiony duszy i doprowadzony do szaleństwa, Arthas poprowadził Plagę przeciwko jego własnemu królestwu. Ostatecznie, rycerz śmierci zamordował swego własnego ojca, Króla Terenasa, i podporządkował Lordaeron żelaznej woli Króla Lisza.

Studnia Słońca - upadek Quel'Thalas

Pomimo że pokonał on już wszystkich swych ludzi których uznawał za wrogów, Arthas wciąż był nawiedzany przez ducha Kel’Thuzada. Duch powiedział Arthasowi że musi być on wskrzeszony i że jest to kolejna faza planu Króla Lisza. Aby ożywić go, Arthas musiał przynieść prochy Kel’Thuzada do mistycznej Studni Słońca, ukrytej w magicznym królestwie wysokich elfów, Quel’Thalas.

Arthas i jego Plaga zaatakował Quel’Thalas i rozpoczął oblężenie elfickich ziem. Sylvanas Windrunner, Łowczyni - Generał Silvermoon, dumnie walczyła z najeźdźcami, jednakże Arthas wybił elficką armię i dotarł do Studni Słońca. W brutalnym geście swej potęgi, ożywił ciało pokonanej Sylvanas jako banshee, przeklętej istoty skazanej na wieczne trwanie w nieśmierci na usługach zdobywcy Quel’Thalas.

W końcu, Arthas zanurzył prochy Kel’Thuzada w świętych wodach Studni Słońca. Pomimo ze wody Wieczności zostały splugawione tym aktem, Kel’Thuzad został ożywiony jako lisz. Powstały jako jeszcze bardziej potężna istota, Kel’Thuzad wytłumaczył rycerzowi śmierci kolejną fazę planu Króla Lisza. W tym czasie Arthas i jego armia nieumarłych zawróciła na południe, nie zostawiając za sobą żadnego żywego elfa w Quel’Thalas. Wspaniałe ziemie wysokich elfów, które przetrwały ponad dziewięć tysięcy lat przestały istnieć.

Powrót Archimonde’a i podróż do Kalimdoru

Kiedy Kel’Thuzad po raz kolejny stąpał po ziemi, Arthas poprowadził Plagę na południe do Dalaranu. Tam lisz wszedł w posiadanie potężnej księgi Medivha której użył do sprowadzenia Archimonde ponownie do świata Azeroth. Wtedy właśnie Archimonde rozpoczął ostateczną inwazję Legionu którą sam dowodził. Nawet magowie z Kirin Tor nie mogli powstrzymać sił Arthasa przed wykradzeniem księgi Medivha a wkrótce Kel’Thuzad rozpoczął przygotowania do rzucenia zaklęcia. Po dziesięciu tysiącach lat, potężny demon Archimonde i jego demoniczna armia po raz kolejny zaatakował świat Azeroth. Jednakże Dalaran nie był jego głównym celem. Podlegając rozkazom samego Kil’jaedena, Archimonde i jego demony podążyły za Plagą nieumarłych do Kalimdoru, z chęcią zniszczenia Nordrassil, Drzewa Świata.

Pośród tego chaosu, samotny, tajemniczy prorok pojawił się aby stać się przewodnikiem śmiertelnych ras. Jak się okazało, prorok okazał się być Medivhem, Ostatnim Strażnikiem, który cudem powrócił z zaświatów aby odkupić swe grzechy z przeszłości. Medivh powiedział Hordzie i Przymierzu o niebezpieczeństwie jakie nadciąga i starał się je zjednoczyć. Pojeni gniewem i nienawiścią od wielu pokoleń, orkowie i ludzie nie zgodzili się na to. Medivh został zmuszony przekonać każdą rasę z osobna używając przepowiedni i oszustw aby poprowadzić ich przez morze do legendarnej krainy Kalimdor. Orkowie i ludzie wkrótce napotkali na swej drodze od dawna skrywającą się cywilizację Kaldorei.

Orkowie, prowadzeni przez Thralla, w czasie swej podróży przez Barrens w Kalimdorze napotkali na swej drodze wiele stworzeń. Pomimo że zaprzyjaźnili się z Cairnem Bloodhoofem i jego potężnymi taureńskimi wojownikami, wielu orków zaczęło odczuwać żądzę krwi którą zostali dotknięci przed laty. Największy z poruczników Thralla, Grom Hellscream, zdradził Hordę podążając ze swym instynktem. Kiedy Hellscream i jego wojownicy z klanu Warsong wkroczyli do lasów Ashenvale, zostali zaatakowani przez pradawnych Strażników nocnych elfów. Będąc pewnym że orkowie ponownie stali się agresorami, pół-bóg Cenarius wyparł Hellscream i jego orków. Jednakże Grom i jego klan Warsong, ogarnięci ponadnaturalną nienawiścią i szałem, zabili Cenariusa i splugawili starożytne lasy. Ostatecznie Hellscream odzyskał swój honor pomagając Thrallowi pokonać Mannorotha, władcę demonów którego krew przeklęła orków przed wiekami. Ze śmiercią Mannorotha, przekleństwo które przemieniło orków w maszynę do zabijania wygasło na zawsze.

Kiedy Medivh starał się przekonać orków i ludzi o konieczności sojuszu, nocne elfy walczyły z Legionem w ich własny, sekretny sposób. Tyrande Whisperwind, nieśmiertelna Wysoka Kapłanka Strażników nocnych elfów, desperacko walczyła aby powstrzymać demony i nieumarłych przed zajęciem lasów Ashenvale. Tyrande zdawała sobie sprawę że potrzebuje pomocy, więc postanowiła obudzić druidów z trwającego dziesięć tysięcy lat snu. Po wezwaniu swego ukochanego, Malfuriona Stormrage’a, Tyrande udało się wzmocnić obronę i zacząć wygrywać walki z demonami. Z pomocą Malfuriona, natura powstała aby zwalczyć Legion i pomagającą mu Plagę.

Kiedy poszukiwał kolejny zahibernowanych druidów, Malfurion odnalazł antyczne więzienie w którym niegdyś zamknął swego brata, Illidana. Przekonana że Illidan wspomoże ich w walce z Legionem, Tyrade oswobodziła go. Pomimo że Illidan pomógł im, po pewnym czasie uciekł aby zająć się swoimi sprawami.

Nocne elfy walczyły z Płonącym Legionem z ogromną determinacją. Legion nigdy nie stracił swego pożądania względem Studni Wieczność, źródła mocy dla Drzewa Świata i samego serca królestwa nocnych elfów. Jeśli ich plan ataku na Nordrassil powiódłby się, demony z pewnością zniszczyłyby świat...

Bitwa o Górę Hyjal

Pod przewodnictwem Medivha, Thrall i Jaina Proudmoore – przywódczyni ludzkich sił w Kalimdorze – zdali sobie sprawę że muszę odrzucić na bok wszystkie niesnaski. Również nocne elfy dowodzone przez Malfuriona i Tyrande, zgodziły się że muszą się zjednoczyć jeśli mają zamiar obronić Drzewo Świata. Zjednoczeni wspólnym celem, rasy Azerothu wspólnie rozpoczęły przygotowywanie obrony Nordrassilu. Wspomagany przez moce świata, Malfurion wyzwolił pierwotną siłę Drzewa Świata która zniszczyła Archimonde’a i plany Legionu o splugawieniu Studni Wieczności. Ostateczna walka wstrząsnęła fundamentami kontynentu Kalimdor. Nie mogąc czerpać mocy ze Studni, Legion został osłabiony i zniszczony przez połączone siły śmiertelnych armii.

Działania Zdrajcy

W czasie inwazji Legionu na Ashenvale, Illidan został wypuszczony z podziemnego więzienia w którym był trzymany przez niemalże dziesięć tysięcy lat. Pomimo że wsparł swych towarzyszy, wkrótce pokazał swoje prawdziwe ja i wchłonął moce potężnego artefaktu warlocków, znanego jako Czaszka Gul’dana. Przez zrobienie tego, Illidan stał się na wpół demonem który posiadł ogromne moce. Również zyskał on część dawnych wspomnień Gul’dana – szczególnie te dotyczące Grobowca Sargerasa, podziemi znajdujących się na wyspie, które podobno skrywały resztki ciała Mrocznego Tytana.

Wzmocniony nową siłą i wyzwolony z kajdan, Illidan postanowił uknuć swój własny plan. Jednakże, Kil’jaeden objawił się Illidanowi i złożył mu propozycję której nie mógł odrzucić. Kil’jaedena rozgniewała porażka Archimonde’a na Górze Hyjal, ale miał większe problemy niż jedynie zemsta. Wyczuwając że jego twór, Król Lisz, stawał się być zbyt potężny aby można go kontrolować, Kil’jaeden nakazał Illidanowi zniszczyć Ner’zhula i w ten sposób raz na zawsze położyć kres Pladze. W zamian za to, Illidan miał otrzymać ogromną moc i własne miejsce pośród pozostałych władców Płonącego Legionu.

Illidan zgodził się i od razu wyruszył aby zniszczyć Tron Mrozu, lodowe kryształowe więzienie w którym rezydowała dusza Króla Lisza. Illidan wiedział że do zniszczenia Tronu będzie potrzebował potężnego artefaktu. Korzystając z wiedzy jaką pozyskał ze wspomnień Gul’dana, Illidan postanowił odszukać Grobowiec Sargerasa i wejść w posiadanie pozostałości Mrocznego Tytana. Przypomniał o dawnych długach Szlachetnie Urodzonych i zwabił do siebie wężowate nagi z ich mrocznych, podwodnych siedzib. Dowodzone przez podstępną wiedźmę Lady Vashj, nagi pomogły Illidanowi dotrzeć do Rozbitych Wysp, gdzie według plotek znajdował się Grobowiec Sargerasa.

Kiedy Illidan wyruszył z nagami, Strażniczka Maiev Shadowsong zaczęła na niego polować. Maiev była strażnikiem więzienia Illidana przez dziesięć tysięcy lat a teraz przysięgał schwytać uciekiniera. Jednakże, Illidan przechytrzył Maiev i jej Obserwatorki i wszedł w posiadanie Oka Sargerasa pomimo wysiłków nocnych elfów. Mając ze sobą potężny artefakt, Illidan wyruszył do miasta magów, Dalaranu. Wzmocniony żyłami energii miasta, Illidan użył Oka aby rzucić potężne zaklęcie przeciwko cytadeli Króla Lisza na Koronie Lodu w dalekim Northrend. Atak Illidana zniszczył obronę Króla Lisza i zaczął niszczyć dach świata. W ostatniej chwili, zaklęcie Illidana zostało przerwane kiedy jego brat Malfurion i kapłanka Tyrande przybyli aby wesprzeć Maiev.

Wiedząc że Kil’jaeden nie będzie zadowolony z niepowodzenia w zniszczeniu Tronu Mrozu, Illidan uciekł do opustoszałego wymiaru znanego jako Outland; ostatniej części Draenoru, pierwotnego domu orków. Tam miał nadzieję uniknąć złości Kil’jaedena i zaplanować swoje kolejne kroki. Po udanym powstrzymaniu Illidana, Malfurion i Tyrande powrócili do lasu Ashenvale aby strzec swych ludzi. Jednakże Maiev nie poddała się tak łatwo i wyruszyła śladem zdrajcy do Outlandu, aby doprowadzić Illidana przed oblicze sprawiedliwości.

Powstanie Krwawych Elfów

W tym czasie, Plaga nieumarłych przekształciła cały Lordaeron i Quel'Thalas w toksyczne Plaguelands. Na tych ziemiach pozostało jedynie kilka grup oporu Przymierza. Jedną z nich, składającą się głównie z wysokich elfów, dowodził ostatni z dynastii Sunstriderów: Książe Kael, potężny czarodziej obawiający się porażki Przymierza w tej wojnie. Wysokie elfy w rozpaczy po utracie ich domu postanowiły przybrać nazwę krwawych elfów aby uhonorować pamięć ich zabitych braci. Jednakże kiedy za wszelką cenę starali się utrzymać Plagę na odległość, zaczęli cierpieć z powodu odcięcia od ich od Studni Słońca która zasilała ich w moc. W desperacji aby odnaleźć lekarstwo na uzależnienie jego ludu od magii, Kael zrobił coś nieprzwidzianego: powrócił do korzeni Szlachetnie Urodzonych i sprzymierzył się z Illidanem i nagami w nadziei że odnajdą nowe źródło magicznej mocy które ulży im w cierpieniu. Pozostali dowódcy Przymierza uznali krwawe elfy za zdrajców i wygnali je na dobre.

Bez żadnego miejsca do którego mogliby wrócić, Kael i jego krwawe elfy podążyły za Lady Vashj do Outlandu gdzie pomogli pokonać strażniczkę Maiev która schwytała Illidana. Dzięki połączonym siłom nag i krwawych elfów, Illidan zebrał swe wojska aby przygotować drugi atak na Króla Lisza w jego twierdzy - Koronie Lodu.

Wojna domowa w Plaguelands

Ner’zhul wiedział że jego czas powoli dobiegał końca. Uwięziony w Tronie Mrozu zdał sobie sprawę że Kil’Jaeden wysłał swych agentów aby ci zniszczyli go. Zniszczenia spowodowane zaklęciem Illidana uszkodziły Tron Mrozu, tak, że Król Lisz z każdym dniem tracił swą siłę. W desperackim akcie chęci przetrwania, wezwał do siebie najpotężniejszego śmiertelnego sługę: rycerza śmierci Księcia Arthasa.

Pomimo że jego moc była wysysana przez słabnięcie Króla Lisza, Arthas został wmieszany w wojnę domową w Lordaeronie. Niemalże połowa nieumarłych, dowodzona przez banshee Sylvanas Windrunner, walczyła o kontrolę nad imperium. Arthas, wezwany przez Króla Lisza, został zmuszony do zostawienia Plagi w rękach swego porucznika, Kel’Thuzada, kiedy wojna rozgorzała w Plaguelands.

Ostatecznie, Sylvanas i jej sprzymierzeńcy (znani jako Forsaken) zdobyli na własność zniszczoną stolicę Lordaeronu. Budując swój własny bastion pod zruinowanym miastem, Forsaken przysięgli pokonać Plagę i wygnać Kel’Thuzada i jego sługi z tych ziem.

Osłabiony, ale zdeterminowany aby uratować swego mistrza, Arthas dotarł do Northrend gdzie okazało się że nagi i krwawe elfy oczekiwały na niego. On i jego nerubiańscy sojusznicy rozpoczęli wyścig do Korony Lodu aby bronić Tronu Mrozu.

Triumf Króla Lisza

Nawet osłabiony, Arthas ostatecznie przechytrzył Illidana i dotarł do Tronu Mrozu jako pierwszy. Używając swego runicznego miecza, Ostrza Mrozu, Arthas roztrzaskał lodowe więzienie Króla Lisza i uwolnił tym samym jego zaklęty hełm i napierśnik. Arthas przywdział magiczny hełm i stał się tym samym nowym Królem Liszem. Dusze Ner’zhula i Arthasa połączyły się w jedną potężną istotę, tak jak zaplanował to Ner’zhul. Illidan i jego wojska zostały zmuszone do odwrotu do Outlandu, podczas kiedy Arthas stał się najpotężniejszą jednostką jaką znał świat.

Obecnie Arthas, jako nowy nieśmiertelny Król Lisz, przebywa w Northrend, a według plotek odbudowuje cytadelę na Koronie Lodu. Jego zaufany porucznik, Kel’Thuzad, dowodzi Plagą w krainie Plaguelands. Sylvanas i jej Forsaken są w posiadaniu jedynie Tirisfal Glades, małej części ogarniętego wojną królestwa.

Dawna nienawiść – kolonizacja Kalimdoru

Pomimo że zwyciężyły, śmiertelne rasy znalazły się w świecie zniszczonym przez wojnę. Plaga i Płonący Legion zniszczyły całą cywilizację Lordaeronu i niemalże dokończyły swego dzieła w Kalimdorze. Było wiele lasów które należało uleczyć, smutki które winny zostać zapomniane i nowe ziemie do osiedlenia się. Wojna bardzo dotknęła każdą rasę, ale wspólnie postanowiły one stworzyć nowe początki zaczynając od niełatwego rozejmu miedzy Przymierzem a Hordą.

Thrall poprowadził orków przez kontynent Kalimdor, gdzie odnaleźli dzięki pomocy rasy taurenów nowy dom dla siebie. Nazywając te ziemie Durotar na część zamordowanego ojca Thralla, orkowie zaczęli pracować nad odnowieniem swego niegdyś wspaniałego społeczeństwa. Teraz kiedy przekleństwo demonów zostało zażegnane, Horda zmieniła się z wojennego kolosa w bardziej spokojnego koalicjanta, który dbał o przetrwanie i rozwój bardziej niż o podboje. Wsparci przez szlachetnych taurenów i przebiegłe trolle z plemienia Darkspear, Tharll i jego orkowie weszli w erę pokoju w ich nowym domu.

Pozostałości sił Przymierza pod dowództwem Jainy Proudmoore osiedliły się w południowym Kalimdorze. Na wschodnim wybrzeżu krainy Dustwallow Marsh wybudowali ogromne miasto – port Theramore. Tam ludzie i ich krasnoludzcy sprzymierzeńcy pracowali aby przetrwać na ziemiach które zawsze będą dla nich wrogie. Pomimo że obrońcy Durotaru i Theramore utrzymywali pakt o nieagresji, zdawało się że nie przetrwa on zbyt długo.

Pokój pomiędzy orkami a ludźmi został zniszczony przez przybycie ogromnej floty Przymierza do Kalimdoru. Potężna flota pod dowództwem Admirała Daelina Proudmoore’a (ojca Jainy), opuściła Lordaeron zanim Arthas zniszczył to królestwo. Błądząc przez wiele miesięcy, Proudmoore szukał jakichkolwiek ocalałych członków Przymierza.

Armada Proudmoor’a stwarzała realne zagrożenie dla sytuacji w tym regionie. Jako znany bohater Drugiej Wojny, ojciec Jainy był tak zawziętym wrogiem Hordy, że był zdecydowany zniszczyć Durotar zanim orkowie zdobędą większe wpływy na tych ziemiach.

Admirał zmusił Jainę do podjęcia strasznej decyzji: wesprzeć go w walce przeciwko orkom i zdradzić swych nowych sojuszników, albo walczyć z jej własnym ojcem aby zachować chwiejny pokój pomiędzy Przymierzem a Hordą. Po długich rozmyślaniach, Jaina wybrała drugą opcję i pomogła Thrallowi pokonać jej oszalałego ojca. Niestety Admirał Proudmoore zginał podczas walki zanim Jaina przekonała go że orkowie nie są już tą samą żądną krwi rasą. Za jej lojalność, orkowie pozwolili ludowi Jainy powrócić bezpiecznie na Theramore.

Pozostałe nowości