Sekrety Księcia Handlowego - Opowiadania - World of WarCraft

Opowiadania

Data publikacji : 21.02.2011

Sekrety Księcia Handlowego

Wstęp od Autora

Hej tam, kolego. Z tej strony książę handlowy Gallywix. Trzymasz w rękach tę książkę, bowiem chcesz być taki jak ja. Kto by nie chciał? Nie ma na świecie bardziej potężnego i niebezpiecznego goblina ode mnie. Mogę dać ci wszystko, co będzie potrzebne do odniesienia sukcesu.

A najpierw krótka informacja prawna.

Jeśli to czytasz, a jeszcze nie kupiłeś książki, to jest to kradzież. Myślisz, że przeglądanie to niewinna zbrodnia? Myślisz, że to twoje konsumenckie prawo? Otóż się mylisz! To właśnie przez takich jak ty, spadły moje dochody w zeszłym roku, przez co nie mogłem wyposażyć kolejnego skrzydła mojej posiadłości. Teraz zamiast czekoladowych kanap i biszkoptowych poduszek na które rzecz jasna zasługuję, muszę się męczyć z jedwabnymi meblami. Czy próbowałeś kiedyś zjeść jedwab? Zdajesz sobie sprawę skąd on się w ogóle bierze? Z gęby robaka, ot co! Musisz to zmienić. Kup moją książkę, albo moi eksplodujący zabójcy będą cię ścigać niczym złodziejskiego pokładowego szczura, którym zresztą jesteś.

Co, masz wątpliwości? Czy my się poznaliśmy? Nie można zostać księciem handlowym rzucając pustymi groźbami. Ta robota nie jest dziedziczna, jak bycie królem u różowoskórych ludzi. Jeśli powiem ci, że trzydziestu dwóch szpiegów patrzy właśnie jak nerwowo oblizujesz usta, lepiej żebyś w to uwierzył, kolego.

Nie masz się co rozglądać. Nie zobaczysz ich. Przestań marnować mój czas i ryzykować swoje życie. Dwadzieścia tysięcy sztuk złota to niewielka cena za historię mojego życia. A jeśli przeczytasz kolejne zdanie po tym, bez kupienia tej książki, poświęcę każdy cal mojego imperium, aby cię zniszczyć. Rozumiemy się?

Dobrze. Teraz zapłać cholernemu sprzedawcy.

Zrobione? Na pewno? Świetnie. Cóż, dzięki za kupienie mojej książki, frajerze. Chcesz zostać księciem handlowym? A ja chcę armię fel reaverów z moją twarzą wymalowaną na ich pięściach, ale negocjacje z Płonącym Legionem się nie powiodły, dlatego chyba żaden z nas nie osiągnie tego, co chce.

Dlaczego nie możesz być księciem handlowym? Ponieważ wszystkie etaty są wypełnione lepszymi goblinami od ciebie, właśnie dlatego. Nie jesteś na to gotowy, ale nie martw się. Zwróciłeś się o pomoc do odpowiedniej osoby.
Pewnie słyszałeś już kilka plotek na mój temat. "Gallywix został księciem handlowym przez wysadzanie, wyprzedawanie i po prostu sprzedawanie wszystkich, których znał. Kiedy wybuchła góra Kajaro, Gallywix miał jedyną łódź i zażądał od wszystkich niskiej kwoty w postaci całych życiowych oszczędności. Upchnął całą goblińską elitę pod pokładem niczym szprotki, a potem próbował ich sprzedać jako niewolników. Ten potwór Gallywix zdradził swą rasę dla bazilliona macaroonów."
Troszkę straszne, nie?

A teraz zgadnij co? To wszystko prawda. Po co miałbym kłamać na ten temat? Nigdy nie wypieram się rzeczy, z których jestem ze wszech miar dumny. Jeśli jutro świat miałby się rozpaść na dwie części, kupiłbym Mroczny Portal, postawiłbym tam budkę w której zbierałbym od uciekających myto w postaci ostatnich pieniędzy, pierścieni z ich palców, ostatniego gryza ich kanapki, oraz umownego zobowiązania się do wybudowania dla mnie rakietowego pałacu na niebie w Nagrand. To styl goblinów! Podaż i popyt! Pogódź się z tym!

Ale cóż. Zapłaciłeś za swój bilet, dlatego otrzymasz ode mnie: trzy sekrety najpotężniejszego księcia handlowego, jakiego widział świat. Nie ma co o nich długo opowiadać. Tak naprawdę, jeśli przerzucisz strony tej książki, zobaczysz, że mniej więcej ostatnich trzysta stanowią stare gazety i przepisy na potrawy z ryb.
Przykro mi, kolego. Nie przyjmujemy zwrotów.

.......................................................................................................................................................................................................................

Pozostałe nowości